Szukając siebie. Na oślep, po omacku, desperacko.
Kategorie: Wszystkie | fikcje | krzywe lustra | okruchy | zwierciadła
RSS
poniedziałek, 19 kwietnia 2010

 

Gdybyś był, a nie bywał
Raz na jakiś czas
Byłabym wreszcie czyjaś
Nie bezpańska aż tak

(Hey, Byłabym)

Nie wiem już, czym jest szczęście. To tylko pusty dźwięk, obco brzmiąca definicja ze słownika. To co masz ty, ona, on - a czego ja jakoś uparcie mieć nie mogę. To tylko iluzja mówię sobie, to tylko się wydaje. I żyję od spotkania z tobą do spotkania, od uśmiechu do uśmiechu, naiwna, żałosna idiotka na telefon, na każde zawołanie. Z wymalowanym uśmiechem na ustach i skrywaną przed samą sobą rozpaczą w oczach ciągle liczę, ciągle wierzę, choć ta wiara doprowadzi mnie w końcu do grobu. Tudzież psychiatry.

Gdybyś miał, a nie miewał
Czas i chęć i gest
Byłabym na wyłączność
A nie - ogólnie dostępna


I mijają kolejne dni, smutne, radosne, spokojne i pełne cichych dramatów. Mijają noce, gdy zasypiam z nadzieją i te bezsenne, zimne i bezduszne. Może mogłabym uwierzyć w szeptane wtedy zaklęcia, gdyby nie poduszka mokra od łez. Może mogłabym uwierzyć, że to tylko zły sen, gdyby nie spuchnięte rankiem usta.

Za dużo osób w tobie mieszka, zbyt wiele w tobie obcych miejsc. Korytarz pełen zamkniętych drzwi i głucha cisza telefonu. Błądzę w tobie, gubię się i gubię. Chwilami tak mi jesteś bliski, nie wybrzmiało jeszcze echo ciepłych słów, nie zgasło wspomnienie dłoni czule splatającej się z moją - byś za chwilę zniknął za tym swoim chłodem. Budujesz mur, którego ja nie potrafię zburzyć, kreślisz dystans pełen oschłych liter. Zimno mi.

Gdybyś był trochę bardziej mój.

niedziela, 04 kwietnia 2010

 

Twoje włosy będą pachniały znów
Świeżo skoszoną wiosną

(Koniec Świata, W Gardle od Amoll)

Mrużę oczy i uśmiecham się do słońca. Promienie delikatnie pieszczą skórę, wiatr łagodnie głaszcze rozchwiane myśli. Zmarznięta po zimie przyroda rozkwita feerią barw, a ja odradzam się wraz z nią i zdejmuję powoli płaszcz smutków. Oddycham wiosną. Oddycham nadzieją.

Dziś w rozmowie z tobą chcę używać tylko pastelowych słów.

statystyka Wszystkie teksty zamieszczone na tej stronie są moją własnością i zgodnie z ustawą o ochronie praw autorskich i własności intelektualnej kopiowanie ich bez mojej zgody jest niezgodne z prawem (Dz. U. 94 Nr 24 poz. 83, sprost.: Dz. U. 94 Nr 43 poz. 170) i podlega karze grzywny a także ograniczeniu lub pozbawieniu wolności.