Szukając siebie. Na oślep, po omacku, desperacko.
Kategorie: Wszystkie | fikcje | krzywe lustra | okruchy | zwierciadła
RSS
sobota, 20 marca 2010

 

Grawitacja
Obejmuje nas
Nie chcę spadać
Nie chcę widzieć jak

(J. Steczkowska, G. Ciechowski)

Wielogodzinne rozmowy i przedsenne esemesy wysyłane do szóstej nad ranem. 
Twój leniwy uśmiech i zmrużone oczy pełne obietnic. 
Dyskretne zetknięcia dłoni i nasz wspólny śmiech.


Ale gdy zacznę wierzyć, natknę się na mur nie do zburzenia.

--------------
Tak, żyję. :) Zabrałam się jednak (kiedyś wreszcie trzeba) za pisanie pracy, przez co ostatnio zaniedbałam trochę blogowanie i czytanie zapisków innych, ale na pewno wszystko nadrobię. :)


czwartek, 04 marca 2010

 

Kotów kat ma oczy zielone
Ja pazurami trzymam się za życia brzeg
Moje dni mam już policzone

(Pidżama Porno)

Jak w kalejdoskopie - huśtawka uczuć; słońce, deszcz. Niech przestanie wreszcie padać. Uśmiech przeplatany ze łzami, ciągłe obietnice szczęścia bez pokrycia. Mogę się tylko biernie przyglądać, jak byle podmuch wiatru niszczy mój mozolnie budowany domek z kart. Jak niszczę się ja. Sinusoida emocjonalna, kołowrotek uczuć. Życie mi wiruje, karuzela myśli kręci się bez opamiętania, a ja, uwięziona w rozpędzonej kolejce górskiej, jadę donikąd z zawrotną prędkością. Raz w górę, raz w dół. Wysiąść nie ma już jak.

Chcesz więcej
Chcesz więcej niż ja mogę tobie dać
Pieprzone więcej!
Powiem więcej:
WIĘCEJ NIE MAM


Zmęczona ciągłym zmęczeniem. Zbyt wiele pragnę, chcę tego, czego nie możesz mi dać. Nikt nie może. Wierzę, by za chwilę pogrążyć się w zwątpieniu. Czuję, by potem modlić się o ukojenie pustki. Kocham, bo nie mogę znienawidzić. Gubię się w sobie, tak bardzo błądzę w pułapkach własnego umysłu, który wiecznie zwodzi mnie na manowce. A w głowie mam już tylko chaos.

Chciałabyś to wiedzieć
Ja wiem
Wyrzucić już to z siebie
Ja też
Ciężkie słowa ciężko mówić...
Nauczyć się żałować?
Za późno chyba jest


Rozpieprzona mentalnie próbuję zagarnąć rzeczywistość dla siebie, naginam wymiary, zakrzywiam czasoprzestrzeń. Ale słów odpowiednich wciąż nie mogę namalować. To nie ta barwa, nie ten ton. Nigdy nie powiem ci tego, co powiedzieć powinnam. Ty nigdy nie powiesz mi tego, co ja chcę usłyszeć. Wyryj więc we mnie siebie i bądź lub pozwól mi odejść. Dość zabawy w rollercoaster.



I niech wreszcie przyjdzie wiosna. Na wiosnę zawsze jest lepiej.

statystyka Wszystkie teksty zamieszczone na tej stronie są moją własnością i zgodnie z ustawą o ochronie praw autorskich i własności intelektualnej kopiowanie ich bez mojej zgody jest niezgodne z prawem (Dz. U. 94 Nr 24 poz. 83, sprost.: Dz. U. 94 Nr 43 poz. 170) i podlega karze grzywny a także ograniczeniu lub pozbawieniu wolności.